Przewrotny pesymizm

Dzisiaj obejrzałam "Rejs".

Prawdopodobnie jakiś 7 raz w moim życiu i wciąż jestem zdumiona wyjątkowością tego filmu.

Jego nie da się z niczym porównać.

Cały był przewrotnie pesymistyczny.

A większość scen tak bardzo śmieszy.

Moim ulubieńcem jest poeta.

"Rejs" obejrzałam ze starszą córką, w pensjonacie pod Kielcami.

Na koniec dnia, którzy obfitował w zupełnie prostolinijny optymizm.

Rejs

Komentarze

Popularne posty